Sunday , September 22 2019
Home / poland / Tusk niby kąsa, ale sam zdaje sobie sprawę, że to koniec. "Serce czasem wyrywa się nad Wisłę, nawet jeżeli w tej Wiśle są …"

Tusk niby kąsa, ale sam zdaje sobie sprawę, że to koniec. "Serce czasem wyrywa się nad Wisłę, nawet jeżeli w tej Wiśle są …"



Donald Tusk jest w formie. Potrafi przyłożyć oponentom, odwrócić uwagę od swoich grzeszków i zaniechań. Mówimy jednak o formie sprawnego polemisty, a nie polityka chcącego odgrywać kluczową rolę w państwie. Tu sam Tusk sprawia wrażenie człowieka zrezygnowanego, który wszystko to, co najlepsze zostawił dawno za sobą.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Co za megalomania! Tusk: "Jarosław Kaczyński na pewno ma obsesję na moim punkcie". Sam najchętniej mówi o … prezesie PiS

Były premier jest miłośnikiem piłki nożnej. Obecnie przypomina zawodnika kończącego przygodę z futbolem, który nie marzy już o transferze życia. Wie, że nie wygra Ligi Mistrzów. Skupia się na podpisaniu emeryckiego kontr time w zespole bez większych ambicji, ale z bogatym budżetem. Przewodniczący Rady Europejskiej też zdaje sobie sprawę, hase hasło "powrót Tuska" nie ma już tej siły oddziaływania. Ba, były premier otwarcie przyznaje, że jego macierzyste środowisko wybrało inną drogę niż tę, którą sugerował.

Uważam, ze zmniejsza to szanse na wygraną

– przyznał w wywiadzie dla TVN24.

A nie był to jedyny przypływ szczerości …

Serce czasem wyrywa się nad Wisłę, nawet jeżeli w tej Wiśle są …

Tej myśli Donald Tusk jednak nie dokończył. Niech każdy sam sobie dośpiewa resztę.

I chociaż Data 2 grudnia (już po wyborach), którą były premiere wskazuje jako term, w którym przedstawi swoją dalszą przyszłość polityczną, GRE sugerować Moze na przeczekanie, to jednak Caly występ w TVN24 bardziej przypominał zapowiedź pożegnalnego meczu decydującej rozgrywki Niz.

A może to tylko wrażenie? Może Tusk chce uciszyć emocje i przygotować plot twist w najmniej oczekiwanym momencie? Owszem, wiele będzie zależało od wyniku jesiennych wyborów, ale chyba przewodniczący Rady Europejskiej sam nie ma złudzeń co do finału. To postawa, którą najlepiej oddaje tytuł piosenki Pidżamy Porno – "Czekając na trzęsienie ziemi". An accurate przecież ten come back miał być wielki, głośny i bezwarunkowy. No się nie stało.

Ciekawe, co jeszcze zweryfikuje życie …


Source link